PTSD na przestrzeni lat - cz. 1

PTSD to sklasyfikowana w ICD-10 jednostka chorobowa, którą nie należy bagatelizować. Pierwszy raz została ona opisana i wpisana przez środowisko medyczne na listę międzynarodowej klasyfikacji chorób w latach 80. XX wieku. Mogłoby więc wydawać się, że to choroba naszych czasów, która istnieje od niedawna i nie sięga odległych czasów. Nic bardziej mylnego!

 

Jeśli spojrzymy w bardziej odległą przeszłość to możemy zauważyć, że PTSD prawdopodobnie istniało od zawsze, zarówno wśród ludzi, jak i wśród zwierząt. Setki tysiące lat przed naszą erą ludzie żyjący w jaskiniach lub lasach, którzy narażali swoje zdrowie lub życie aby zdobyć pożywienie, niemal codziennie narażeni byli na traumatyczne doświadczenia i ryzyko rozwinięcia się potraumatycznego stresu. Walka o zdobycie jedzenia i przetrwanie była dla nich codziennością. Polowano na zwierzęta, które również polowały na swoich braci mniejszych, aby przeżyć.
Gdy zagłębimy się w literaturę opisującą tysiące lat przez naszą erą możemy zauważyć pewne wzmianki i fragmenty, które świadczą o tym, że ludzie w tamtych czasach również doświadczali nieprzyjemnych doznań wynikających z traumatycznych doświadczeń. Dobrym przykładem jest tutaj powstały w 2100 roku przed naszą erą Epos o Gilgameszu, w którym opisana jest historia głównego bohatera, będącego naocznym świadkiem śmierci swojego bliskiego przyjaciela Enkidu. W wyniku tego traumatycznego doświadczenia Gilgamesz zaczął doświadczać nieprzyjemnych objawów, takich jak powracające, przykre wspomnienia czy koszmary nocne związane ze śmiercią tak bliskiej osoby. Objawy te według klasyfikacji ICD 10 dziś stanowią syndrom PTSD.

 

Pomimo ogromnego postępu technologii, wiedzy medycznej i psychologicznej oraz rozległych badań nad zjawiskiem PTSD nadal nie wiemy, jak uniknąć rozwinięcia się zespołu stresu potraumatycznego. Nie ma na to jednej recepty, która sprawdzałaby się u każdego i w każdej sytuacji. Sytuacja każdej osoby, która doświadcza traumatycznego zdarzenia, jest inna, bowiem obok obiektywnych czynników dochodzą jeszcze kwestie indywidualne i osobnicze, takie jak predyspozycje danej jednostki, jej zasoby, uwarunkowania, cechy charakteru i osobowości, wcześniejsze doświadczenia i wynikające z nich schematy myślowe, które cały czas pracują w niej i którymi posługuje się ona na co dzień podczas dokonywania codziennych wyborów. W procesie odzyskiwania równowagi psychicznej bardzo ważną rolę odgrywają wcześniejsze doświadczenia. Przyglądając się zwierzętom możemy zauważyć, że podczas traumatycznego wydarzenia, które nas przerosło i przeraziło, gromadzi się w nas ogromna ilość energii, która zostaje zamknięta w naszych ciałach. Energia ta pracuje w nas cały czas i znacząco wpływa na nasze samopoczucie każdego dnia. To, co możemy zrobić, aby przywrócić swój stan równowagi, to pozbyć się jej. Jeśli nie wyrzucimy jej z siebie, będzie nam ona o sobie przypominała w postaci uparcie powracających myśli, wspomnień i emocji krążących wokół traumatycznego wydarzenia. Te myśli i emocje to nic innego jak to, co przeżywaliśmy wtedy, będąc w obliczu zagrożenia i doświadczając traumy. Aby poczuć ulgę i spokój trzeba uwolnić tę negatywną energię. Jak możemy to zrobić? Rozmawiając o tym traumatycznym zdarzeniu, które nas spotkało, rysując je w stop klatkach, przepracowując je z psychologiem i nadając mu nowe znaczenie. Dlatego bardzo ważne jest tutaj wsparcie, empatia i zrozumienie ze strony rodziny i bliskich. Ich bliskość, chęć niesienia pomocy i świadomość, że mamy obok siebie kogoś, z kim możemy otwarcie porozmawiać o tym, co nas spotkało, kto nas wysłucha, nie będzie oceniał ani krytykował jest bardzo istotna w procesie przywracania homeostazy organizmu. 

 

Warto również wiedzieć, że profesjonalna psychoterapia nie sprawi, że nagle zapomnimy o traumatycznym zdarzeniu, jednak pomoże nam uporać się z nim. Sprawi, że wspomnienia będą sprawiały nam mniej bólu i przykrości.

 

Autorka tekstu - Agnieszka Rolla 

Jestem psychologiem i psychotraumatologiem. Prowadzę terapie indywidualne z osobami dorosłymi, szczególnie z osobami, które doświadczyły w swoim życiu zdarzeń traumatycznych.

Ukończyłam Psychologię na Uniwersytecie w Dundee w Wielkiej Brytanii oraz studia podyplomowe z psychotraumatologii na Uniwersytecie Humanistyczno-społecznym SWPS. Ukończyłam również szkolenie ze stosowania metody Przedłużonej Ekspozycji (Prolonged Exposure, PE) oraz nowatorskiej terapii EMDR. Obie formy terapii stosuję w pracy z osobami, które doznały traumy (śmierć osoby bliskiej, ofiary wypadków, ofiary przemocy).

Pracuję z osobami, które doświadczyły różnych form wydarzeń traumatycznych, m.in.: śmierć bliskiej osoby, przemoc fizyczna, psychiczna oraz seksualna, ciężki wypadek samochodowy, choroba.

Jeśli borykasz się z objawami stresu pourazowego (możesz o nich przeczytać w kolejnym artykule o mózgu gadzim, ptsd i traumie) nie zwlekaj z wizytą u psychologa. Pomożemy Ci przetrwać ten trudny czas i uwolnimy negatywną energię z Twojego ciała, abyś mógł w końcu poczuć spokój i ulgę. 

UMÓW WIZYTĘ

Zapisz się do newslettera aby otrzymać materiały promocyjne oraz informacyjne