Jak działa nasz organizm w sytuacji zagrożenia? Cz. 2

Kilka słów o gadzim mózgu...


PTSD to zespół stresu pourazowego, który rozwija się w odpowiedzi na doświadczenie traumatycznych zdarzeń. Dzięki postępowi naukowemu i technicznemu oraz licznym badaniom wiemy już, że siedliskiem tych traumatycznych doznań jest mózg instynktowny, czyli gadzi. Czym się on charakteryzuje?

 

Mózg gadzi – co to jest?

 

Mózg gadzi to ewolucyjnie najstarsza część naszego mózgu, która ma za zadanie ratować nam życie, abyśmy mogli przetrwać. W tym celu przetwarza dane dotyczące aktualnych zdarzeń jedynie w zakresie tego, czy zagrażają one naszemu życiu czy nie. Na podstawie tych informacji natychmiast, w mgnieniu oka zapada decyzja czy walczyć, czy uciekać. Nie ma tu czasu na zastanawianie się, dokładniejsze analizowanie informacji czy rozważanie argumentów za i przeciw podjęciu takiej decyzji. Nie ma tu też miejsca na racjonalną obróbkę danych ani krytyczne i inteligentne myślenie. Jedyne co możemy zrobić to mobilizować się do walki i działać lub uciekać. Celem jest ratowanie naszego życia.

 

Osoby, które doświadczyły traumy często opowiadają, że w momencie tego traumatycznego zdarzenia nie byli do końca świadomi tego, co dzieje się wokół nich. Twierdzą, że wszystko działo się bardzo szybko, to były ułamki sekund, które decydowały o kolejnych krokach, działaniach i zachowaniach. W sytuacji traumy przestawali czuć się częścią tego zdarzenia, tak, jakby oderwali się od przytłaczającej rzeczywistości, aby zmniejszyć swoje cierpienie. Zastygali w bezruchu do czasu, aż poczuli, że zagrożenie ustało. Podobne zjawisko możemy zaobserwować wśród zwierząt, od których nie różnimy się w tym zakresie w ogóle. Zwierzę w obliczu nieuniknionego zagrożenia i antycypacji utraty zdrowia lub życia jest przerażone i reaguje zastyganiem w bezruchu, sztywnieje i zamiera na pewien czas, dopóki nie minie stan zagrożenia. W chwili tego zastygania ma w sobie ogromną ilość negatywnej energii, która zostaje zablokowana w ciele i nie ma możliwości ujścia. Dopiero gdy zagrożenie ustanie, zwierzę, podobnie jak i człowiek, drży i trzęsie gwałtownie nogami, aby pozbyć się tej zablokowanej wcześniej energii z ciała. W ten sposób próbuje odzyskać stan równowagi wewnętrznej. Gdy zagrożenie ustanie, zarówno dla człowieka jak i dla zwierzęcia zaczyna się bardzo trudny etap, którego celem jest powrót do równowagi. Ludzie różnią się jednak tutaj od zwierząt w jednym aspekcie – potrafią podważać podjęte przez siebie decyzje. Przestajemy ufać sobie, na chłodno rozważamy, czy podjęliśmy na pewno właściwe kroki w sytuacji zagrożenia. Poczucie, że nie zrobiliśmy wszystkiego, co w naszej mocy, aby ratować siebie i innych może przyczynić się do rozwoju zespołu stresu pourazowego, czyli PTSD.

 

Nie obwiniaj siebie


Warto mieć na uwadze, że w chwili zagrożenia nie jesteśmy w stanie myśleć racjonalnie. Nasze krytyczne i analityczne myślenie zostaje wyłączone, a decyzje odnośnie naszego zachowania podyktowane są działaniem mózgu gadziego, który w ułamkach sekundy podejmuje walkę albo ucieczkę. Nie jesteśmy wtedy do końca świadomi, co się dzieje wokół nas i nie podejmujemy racjonalnych decyzji. To normalne i naturalne. Tak działa gadzi mózg, który uaktywnia się w sytuacji zagrożenia. Dlatego nie możemy obwiniać się o to, że w momencie traumatycznego wydarzenia nie zrobiliśmy czegoś tak, jakbyśmy teraz chcieli.

 

Zaufajmy sobie i powiedzmy, że zrobiliśmy najlepiej, jak potrafiliśmy w tej trudnej sytuacji. Podjęliśmy najbardziej właściwe kroki, jakie mogliśmy, znajdując się w obliczu tragicznego zdarzenia. Nawet jeśli teraz, gdy jesteśmy w stanie dokonać racjonalnej i intelektualnej obróbki tamtej sytuacji, wydaje nam się, że mogliśmy zrobić coś lepiej lub więcej, postarajmy się nie obwiniać o tą sytuację. W tamtej chwili, gdy wyłączone zostało racjonalne myślenie, a decyzję podejmowaliśmy tylko na podstawie danych przetwarzanych przez gadzi mózg, nie mogliśmy i nie byliśmy w stanie zrobić niczego więcej. Doceńmy siebie i podziękujmy sobie za to, że przetrwaliśmy te trudne chwile. Okażmy sobie wdzięczność. 

 

Autorka tekstu - Agnieszka Rolla - sesja psychologiczna 

Jestem psychologiem i psychotraumatologiem. Prowadzę terapie indywidualne z osobami dorosłymi, szczególnie z osobami, które doświadczyły w swoim życiu zdarzeń traumatycznych.

Ukończyłam Psychologię na Uniwersytecie w Dundee w Wielkiej Brytanii oraz studia podyplomowe z psychotraumatologii na Uniwersytecie Humanistyczno-społecznym SWPS. Ukończyłam również szkolenie ze stosowania metody Przedłużonej Ekspozycji (Prolonged Exposure, PE) oraz nowatorskiej terapii EMDR. Obie formy terapii stosuję w pracy z osobami, które doznały traumy (śmierć osoby bliskiej, ofiary wypadków, ofiary przemocy).

Pracuję z osobami, które doświadczyły różnych form wydarzeń traumatycznych, m.in.: śmierć bliskiej osoby, przemoc fizyczna, psychiczna oraz seksualna, ciężki wypadek samochodowy, choroba.

UMÓW WIZYTĘ

Zapisz się do newslettera aby otrzymać materiały promocyjne oraz informacyjne